KOMENTARZ DO EWANGELI

KOMENTARZ DO EWANGELI

Panie ratuj!

Jezus odprawia uczniów a następnie tłumy, które nakarmił do sytości. Jezus pragnie być sam na sam z Ojcem, pragnie się modlić. To jest Jego czas nasycenia, czas obfitości, czas umocnienia. Modląc się Jezus jednocześnie nie traci z oczu uczniów, którzy zmagają się z żywiołem, w tym z przeciwnym wiatrem. On o nich nie zapomniał.

Ja też w ciągu dnia, każdego dnia powinienem mieć chwile, krótsze lub dłuższe, kiedy odprawiam tłumy ludzi, myśli, pomysłów, słów, aby być sam na sam z Bogiem. Czas święty, czas zarezerwowany, czas mojej modlitwy. Czy mam taki czas? Czy jest to czas mojego nasycenia, wzrastania? To czas mi potrzebny, aby później w Imię Boże skutecznie się zmagać z przeciwnościami życia. Bez tego czasu tych chwil sam na sam z Panem Bogiem z dnia na dzień jestem coraz słabszy, daleko nie dopłynę, nie zajadę, nie dojdę.

Jezus kroczy po rozszalałym jeziorze (jezioro symbol życia, żywiołów, które w nim działają), jakby spacerował. Kroczy, bo jest Panem i Stwórcą jeziora i spokrewnionych z nim żywiołów. To one Mu są posłuszne a nie On im.

Czy jest także Panem mojego życia i żywiołów, które w nim szaleją? Czy może się w nim poruszać bez problemów, bez obaw, że nie będę ciągle się Go czepiać i pytać: Co On tutaj robi? Czy też ciągle Go nie zapewniam, że dam sobie radę sam, choć moja łódź ciągle nabiera wody a ja tonę. Trzeba mi pamiętać, że kiedy tracę Go z oczu dopadają mnie żywioły, staję się coraz bardziej bezradny i mogę ostatecznie zatonąć. Z Nim natomiast dopłynę do każdego brzegu pomimo szalejących żywiołów i przeciwności.

Pomodlę się za wypoczywających o dobry czas odpoczynku, za tych, którzy w tym czasie im służą, dbają o ich bezpieczeństwo. Polecę Panu Bogu wszystkich tegorocznych pielgrzymów udających się na Jasną Górę i do innych sanktuariów.