Bez pomocy Ducha Świętego

Bez pomocy Ducha Świętego

Komentarz do drugiego czytania

Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus».

Myślę, że gdyby wziąć kartkę, napisać na niej tekst: Panem jest Jezus, i poprosić o jego przeczytanie, nawet osobę niewierzącą, zapewne przy odrobinie dobrej woli z jej strony nie byłoby z tym większych trudności. Po co więc pomoc Ducha Świętego? Pomoc Ducha Świętego jest wręcz niezbędna wówczas, kiedy wypowiadając to zdanie, trzeba przyjąć w życiu jego konsekwencje, czyli uznać, że Jezus jest moim Panem i nie ma innego, przyjąć, że to Jezus niepodzielnie rządzi, kieruje moim życiem. Bez pomocy Ducha Świętego nie sposób złożyć taką deklarację a tym bardziej ją w życiu wypełnić. Bez pomocy Ducha Świętego nas, mnie to przerasta. Często zamienia się w pustą deklarację a w najlepszym przypadku deklarację na jakiś czas, aż mi się znudzi, do pierwszych trudności czy przeszkód.


A może ja bardzo chętnie bez pomocy Ducha Świętego powiem, wyrecytuję, może nawet wykrzyczę, że Panem jest Jezus i bardzo szybko o tym zapomnę, nie wezmę sobie tego do serca, czyli ostatecznie do życia? Jezus będzie Panem, ale na papierze, w deklaracji, a w życiu kimś mało znaczącym, mało ważnym, kimś bardzo dalekim.


Apostoł pisze, że są różne dary łaski, ale ten sam Duch. Duch Święty jest gwarancją, że ci, którzy takie dary łaski otrzymali, cieszą się otrzymanymi charyzmatami, będą z nich korzystać na rzecz dobra całej wspólnoty. Nie będą wykorzystywać tego dla swoich własnych, prywatnych celów. Duch Święty dba o dobro wszystkich tworzących wspólnotę Kościoła. Każdy otrzymuje od Niego tyle dobra, ile może pomieścić jego serce ani mniej, bo Duch jest hojny, ani więcej, bo On uwzględnia aktualne „moce przerobowe” danego człowieka. Ważne, aby na to dobro się otwierać, przyjmować i je pomnażać współpracując z Duchem Świętym. Wykorzystywać otrzymane dary, charyzmaty dla własnych, egoistycznych celów to stawać się zagrożeniem dla jedności Wspólnoty, rozbijać ją czynić w niej podziały, budzić zazdrość, zamiast życzliwości, rywalizować, zamiast współpracować.


Jakie są moje dary Ducha Świętego, moje charyzmaty? Czy je znam, czy z nich korzystam dla dobra, wzrostu wspólnoty Kościoła? Czy innym ich nie zazdroszczę, ale cieszę się, kiedy służą dobru wspólnemu?


Pomodlę się do Ducha Świętego, polecając Jego mocy siebie i cały Kościół Święty. W szczególny sposób będę prosił o jakiś dar dla siebie (losując z koszyczka) i będę starał się go rozwijać i w ten sposób przyczyniać się do budowania jedności w naszej wspólnocie.

Złote myśli

* „Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością, Ewangelia martwą literą, Kościół tylko organizacją, władza panowaniem, posłannictwo propagandą, kult przywoływaniem wspomnień, a postępowanie po chrześcijańsku moralnością niewolników” (metropolita Ignatios z ekumenicznego zjazdu w Uppsali w 1968 roku)

* Duch Święty dany jest w tej mierze, w jakiej pragnie się Go otrzymać, i pozostaje w nas w tej mierze, w jakiej pragnie się nań zasłużyć. (św. Hilary, brewiarz II,s.783).