1995-2000 - POCZĄTKI "SYGNATURKI Z ŁOSIÓWKI"

 SIĘGAJĄC DO ŹRÓDEŁ

(artykuł ukazał się z okazji 10-lecia pisma - Sygnaturka z Łosiówki. WYDANIE JUBILEUSZOWE, 10.10.2010 Nr 35 (500), s. 4-5)

Początków „Sygnaturki” możemy doszukiwać się w pierwszych tekstach autorstwa Kasi Parki do „Dzwonu Dębnickiego” (czyli pisma parafii dębnickiej). Piętnaście lat temu na jego łamach wspominała wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Kolejnym tekstem była recenzja – zaproszenie na „łosiówkowe” jasełka. Ks. Leszek Leś okolicznościowe teksty uzupełniał ogłoszeniami duszpasterskimi i tak przyczółek prasowy na Dębnikach został zdobyty. Z upływem czasu treści przybywało, i wybiegały poza tytułowe „Ogłoszenia z Łosiówki”. Sam miałem zaszczyt zadebiutować na łamach relacją z Majówki Fatimskiej. Na zebraniu Rady Duszpasterskiej przy naszym kościele stanęła sprawa naszej strony w „Dzwonie Dębnickim”. Kasia Parka, zaproponowała Sygnaturkę na zasadzie skojarzenia: Dębniki mają swój DZWON, na Łosiówce będziemy mieć SYGNATURKĘ! (Sygnaturka to najmniejszy z dzwonów kościoła). Pomysł się spodobał. Jednogłośnie został zaakceptowany. „Sygnaturka z Łosiówki” jako wkładka do „Dzwonu Dębnickiego” rozpoczyna swój niezależny żywot. Ks. Lesia zastępuje ks. Marian Dębski, a dębnicka gazetka parafialna co niedzielę gości w naszej kaplicy.

Kolejny gospodarz Kościoła przy Salezjańskim Seminarium, ks. Robert Wróblewski na pierwszym spotkaniu Rady stawia sprawę jasno: „Sygnaturkę z Łosiówki” zaczniemy wydawać SAMI i rozprowadzamy bezpłatnie. Wyzwanie zostało podjęte.

Jako sekretarz – kronikarz Rady z automatu zostałem redaktorem naczelnym projektu. Z pomocą pani Ani Żychowskiej i pana Zygmunta Pietrasa – członków pierwszej redakcji i błogosławieństwem naszego duszpasterza zaczęliśmy. Dziesięć lat temu, w jedną z pierwszych niedziel października Sygnaturka ukazuje się jako samodzielna gazetka. Skład komputerowy na topornych edytorach tekstu, wymiana materiałów na padających dyskietkach, zacinające się drukarki i kopiarki. Te kłopoty cementowały zespół. Bardzo szybko zyskaliśmy grono stałych czytelników. Spacerując z malutką córeczką po Osiedlu na Praskiej wielokrotnie byłem zaczepiany przez żywo komentujących kolejne artykuły parafian. Padały propozycje podjęcia nowych i trudnych tematów. Czytelnicy przynosili do redakcji swoje teksty. W ten sposób pozyskaliśmy do współpracy nieocenione panie Janinę Wierzbicką i Halinę Czubową. Pracę redakcji wsparła pani Maria Kantor. Czasopismo żyło swoim niezależnym życiem. Zwiększała się jego objętość. Numery świąteczne z konkursami dla dzieci liczyły po 8 stron.

„Sygnaturka” była pomocą katechetyczną dla kolejnych duszpasterzy. Ks. Robert Wróblewski zapoczątkował na łamach gazetki co tygodniowe rozważania do czytań niedzielnych. Autorami ich byli wszyscy członkowie redakcji. Były to niesamowite lekcje dzielenia się wiarą. Dla mnie przygoda z redagowaniem zakończyła się w raz z przeprowadzką. Dziś 500 numer Sygnaturki.... łezka się w oku kręci..... Szczęść Boże!

Tomasz Parka

 

SYGNATURKA Z ŁOSIÓWKI” MA JUŻ ROCZEK!

(Artykuł napisany w październiku 2001 r. i przedrukowany z okazji 10-lecia pisma - Sygnaturka z Łosiówki. WYDANIE JUBILEUSZOWE, 10.10.2010 Nr 35 (500), s. 5-6)

Warto zrobić podsumowanie czym „Sygnaturka z Łosiówki” jest dla społeczności naszego osiedla. Od pierwszego numeru została przyjęta z entuzjazmem przez ludzi uczęszczających do naszego Kościoła. Niejednokrotnie trzeba było drukować dodatkowe egzemplarze. „Sygnaturka z Łosiówki” umożliwiła lepszą informację oraz ściślejszą więź pomiędzy Kościołem i społeczeństwem. Chorzy i nie wychodzący z domu prosili i nawet domagali się aby dostarczać im do domu pisemko, gdyż w ten sposób będą mieli stały kontakt z Kościołem. Przygoda z lokalnym parafialnym pisemkiem zaczęła się w październiku Roku Jubileuszowego 2000. Rektor naszego Kościoła ks. Robert Wróblewski na zadane mu pytanie – dlaczego nie kontynuujemy druku „Sygnaturki z Łosiówki” w „Dzwonie Dębnickim” odpowiedział, że ma propozycję abyśmy sami wydawali swoją gazetkę. Druk gazetki uzasadnił tym, że „Dzwon Dębnicki” otrzymywali nieliczni, a ściślej Ci którzy kupowali tygodnik katolicki „Źródło”.

Drugim argumentem było to że uniezależnimy się od „Dębnickiego Dzwonu”, gdyż bardzo często brakowało miejsca na nasze artykuły. Ksiądz przekonał Radę Duszpasterską, a ta z kolei rozmawiając w wieloma osobami wsłuchiwała się w ich głosy akceptujące raczej ten pomysł, tym bardziej, że wychodził on naprzeciw społecznym oczekiwaniom. Rektor Kościoła ks. Robert Wróblewski jest osobą, która nie zastanawia się długo i natychmiast zamysł swój zrealizował. Zespołowi redakcyjnemu p. Annie Żychowskiej, p. Marii Kantor i p. Zygmuntowi Pietrasowi przewodniczy p. Tomasz Parka, no i oczywiście ks. Robert Wróblewski. Był dobry pomysł, był zespół redakcyjny, największą jednak trudność sprawiał przestarzały model komputera. W zupełnie nieoczekiwanych momentach ten złośliwiec psuł się i trzeba było nie lada wysiłku, aby doprowadzić go do stanu używalności i zdążyć wydrukować na sobotni wieczór naszą „Sygnaturkę z Łosiówki”.

Pierwszy numer naszego tygodnika został oddany czytelnikom 15 października 2000 r. Tematem wiodącym był Jubileusz Rodzin w Parafii w jedności z II Światowym Spotkaniem Rodzin z Janem Pawłem II. Na apel redakcji aby wierni włączyli się do współredagowania naszej gazetki odpowiedziały p. Halina Czubowa artykułem „Moc różańca” i p. J.W., która opisała o podniosłym przeżyciu Dnia Chorych w Domu Opieki Społecznej na zakończenie Tygodnia Miłosierdzia. Uroczystość ta została zakończona radosnym akcentem powitania przez mieszkańców Domu Opieki nowego duszpasterza ks. Roberta Wróblewskiego. Ostatnią stronę zastrzegł sobie ks. Robert, gdzie w bardzo wyczerpujący sposób przedstawia ogłoszenia duszpasterskie. Znajdują się tu najważniejsze wydarzenia dotyczące Kościoła na świecie, w Polsce i w naszym ośrodku duszpasterskim. Na tej stronie umieszczane są intencje mszalne. Można tu przeczytać o radosnych chwilach poszczególnych rodzin takich jak śluby, chrzciny, komunia św., rocznice ślubów itd. Można tu znaleźć imiona swoich bliskich zmarłych za których modli się nasza wspólnota. Czytanie Sygnaturki prawie wszyscy zaczynają od ostatniej strony.

W każdym numerze gazety są artykuły katechizujące lub życiorysy świętych. Dużo miejsca poświęcone jest Ojcu Świętemu, słudze Bożemu kardynałowi prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Są tutaj artykuły mówiące o historii Polski nawiązujące do rocznic ważnych wydarzeń. Osoby nie związane z redakcją również piszą okolicznościowe artykuły na temat aktualnych wydarzeń w naszym środowisku duszpasterskim.W świecie współczesnym bardzo ważną rolę odgrywa informacja. Ks. Robert Wróblewski chciał, aby „Sygnaturka z Łosiówki” była źródłem katechizacji i informacji. Gazetka spełnia to zadanie docierając do każdego domu.

Z okazji jubileuszu życzymy całej Redakcji dużo dobrych i ciekawych tematów, a Księdzu Robertowi za wspaniały pomysł, zachętę i błyskawiczne wprowadzenie w życie tego pożytecznego pisemka wyrażamy szczere uznanie i podziw.

Szczęść Boże i Bóg zapłać !

Janina Wierzbicka

 

JUBILEUSZOWA REFLEKSJA KS. ROBERTA WRÓBLEWSKIEGO

(artykuł ukazał się z okazji 10-lecia pisma - Sygnaturka z Łosiówki. WYDANIE JUBILEUSZOWE, 10.10.2010 Nr 35 (500), s. 3)

 

Z nieudawanym podziwem wziąłem do ręki 499 nr „Sygnaturki z Łosiówki”; z podziwem i z wielką radością. Chociaż początkowo opierałem się propozycji ks. Stanisława, by z ok. 500. numeru napisać kilka zdań, teraz dziękuję mu, że z taką propozycją wyszedł. „Odświeżając” sobie początki tej inicjatywy przeczytałem m.in. artykuł śp. p. Janiny Wierzbickiej, który został wydrukowany na okrągły „roczek”. Wróciły wspomnienia, a więc i odżyła wdzięczność względem tych, którzy stali u jej początku. Pierwszy Zespół tworzyli: p. Maria Kantor, p. Anna Żychowska, śp. p. Zygmunt Pietras i p. Tomasz Parka, jako przewodniczący. Z zespołem redakcyjnym współpracowali inni: m.in. p. Halina Czubowa, p. Renata Rakoczy czy wspomniana już śp. p. Janina Wierzbicka. Owocem systematycznych spotkań redaktorów była oczywiście systematycznie wydawana „Sygnaturka”, ale również wzmocnienie przyjacielskich relacji między nami. Z wielką wdzięcznością wspominam i modlitwą otaczam Was wszystkich, a szczególnie tych, którzy poprzedzili nas do domu Ojca.

Pierwszy numer ukazał się 15 października 2000 r. Niebawem więc przypadnie 10 rocznica. Serdecznie gratuluję wszystkim, którzy tworzyli i tworzą ten tygodnik. Jego rolę dla Wspólnoty duszpasterskiej przy tym Ośrodku trudno przecenić. Gratuluję również Czytelnikom, którzy wiernie przez te lata wspierali działalność Redakcji. Dziękuję Wam wszystkim za piękne świadectwo wiary wyra żanej w ten, może prosty sposób, ale dlatego tym bardziej piękny i godny szacunku. Ks. Stanisławowi i aktualnej Redakcji życzę oczywiście wytrwałości i coraz to nowych pomysłów w pomnażaniu dobra, jakie się dokonuje poprzez informowanie i dzielenie się Dobrą Nowiną, na łamach „Sygnaturki z Łosiówki”. Szczęść Wam Boże!

Ks. Robert Wróblewski

 

DZIĘKCZYNIENIE ZA DAR CZASU

(artykuł ukazał sięz okazji 10 lecia pisma - Sygnaturka z Łosiówki. WYDANIE JUBILEUSZOWE, 10.10.2010 Nr 35 (500), s. 3-4)

Jubileuszowe wydanie „Sygnaturki”, zachęca do refleksji i wdzięczności dla tych, którzy jako autorzy i czytelnicy nie ograniczają się do minimum, ale chcą osiągnąć coś więcej. Słowa Heraklita „wszystko płynie”, wydają się jak najbardziej na czasie. Wszystko wokół nas pędzi w zawrotnym tempie. Zmieniają się mody, jesteśmy zasypani setkami sensacyjnych informacji. Wielu ludzi w tej gigantycznej pogoni za sukcesem, czuje wewnętrzną pustkę, często poddaje się zniechęceniu. Młodzi ludzie obok świata kolorowych reklam narażeni są na zwątpienie w własne możliwości i na nudę. Zegar potrzeb duchowych mówi nam, że warto docenić to kim jesteśmy, co możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, jak możemy być dla siebie bardziej bliscy, jak zbliżyć się do wartości, które w pełni odnaleźć możemy tylko w Bogu. Ożywianie życia parafialnego to wysiłek nie tylko kapłanów duszpasterzy, ale również rzetelne współdziałanie duchownych i świeckich.

Gazeta parafialna to znakomite forum, gdzie możemy prawdziwie poczuć się u siebie. Możemy mieć wpływ na własny rozwój duchowy i reagować na ważne sprawy jakie dzieją się w naszym środowisku. Wszystkim redaktorom i czytelnikom „Sygnaturki” życzymy, aby to pismo zachowało swój styl i potrafiło poruszać serca i umysły. Niech dar wolności, na której może wzrastać również prasa katolicka, umacnia poczucie wspólnoty w duszpasterstwie jakie dokonuje się wokół kościoła Matki Bożej Wspomożenia Wiernych przy ul. Tynieckiej.

Upływający czas nie musi być okazją jedynie do refleksji czysto historycznych. Przed nami są nowe wyzwania i potrzebne są pomysły, które ukażą przestrzeń dobra zapisaną na kartach Ewangelii. Za Dobrem człowiek zawsze tęskni. Redakcji „Sygnaturki” i wszystkim czytelnikom niech w kolejnych latach towarzyszy apostolski zapał. Jubileusz to czas na świętowanie, dziękczynienie, odpoczynek, ale jak mówił Cyprian Kamil Norwid „odpocząć to znaczy rozpoczynać na nowo”. Nowych sił w realizacji dobrych pomysłów apostolskich życzy duszpasterstwu na Łosiówce redakcja „Dębnickiego Dzwonu”.

ks. Jan Dubas proboszcz