7. KS. LESZEK LEŚ (1994-1999)

9 maja 2010 r. Wspólnota parafialna na Łosiówce gościła ks. Leszka Lesia, który w latach 1994–1999 był Rektorem tutejszego kościoła na Łosiówce. Tego dnia, podczas Mszy Św. sprawowanej o godz. 10-tej, modlono się w Jego intencji dziękując za 25 lat posługi kapłańskiej. Obecność wiernych na uroczystej Mszy Św. była wyrazem wdzięczności za Jego trud i serce jakie włożył w pracę na rzecz tutejszego środowiska. Parafianie pamiętają Jego pełne poświecenia działanie, aby kościół na Łosiówce był piękny, zadbany, a parafianie zaangażowani byli w życie Kościoła. Gdy w lipcu 1999 r. z żalem żegnali Go, kiedy został skierowany do pracy w Przemyślu, to wtedy padły następujące słowa: „To co robiłeś Księże było harówką, harówką w Imieniu Pana Boga, harówką w Winnicy, a chyba częściej na ugorze naszych serc i sumień, grzechów a nawet zatwardziałości".

Do dziś wielu z łosiówkowskich parafian wspomina wspaniale grane Jasełka pod Jego kierunkiem przez dzieci z tutejszego Oratorium ; procesje ulicą Praską w Uroczystość Bożego Ciała; Majówkę Fatimską na stadionie klubu Tramwaj; nawiedzenie 19 marca 1999 r. kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Dzięki staraniom ks. Leszka u wejścia do Kościoła został umieszczony obraz Pana Jezusa Miłosiernego namalowany pastelami przez księży salezjanów Leszka i Roberta Kruczków. Aby ożywić duszpasterstwo w marcu 1995 r. ks. Leszek doprowadził do powstania Rady Duszpasterskiej na Łosiówce, niezależnie działającej od Rady Duszpasterskiej w parafii na Dębnikach. Stąd zawsze z wielkim sentymentem Wspólnota łosiówkowska będzie wspominać czas, kiedy ks. Leszek był z nimi .

ks. Leszek: WSPOMNIENIA Z ŁOSIÓWKI (część I)

Do pracy duszpasterskiej w kaplicy na „ Łosiówce” zostałem skierowany przez ówczesnego inspektora ks. Piotra Biegusa. Po trzy latach pracy w Oświęcimiu (jeden rok w Zakładzie oraz dwa lata na Zasolu) ponownie wróciłem na Dębniki, tylko tym razem jako samodzielny wikariusz parafii św. Stanisława Kostki. Zamierzeniem skierowania mnie do duszpasterskiego ośrodka na ‘Łosiówce” było stworzenie struktur dla utworzenia nowej parafii. Od wielu lat ta część Krakowa zmieniała się dynamicznie, powstawały nowe domy, bloki, więc przybywało mieszkańców i tak jest do dziś. Pierwszą wizytę duszpasterską przeprowadziłem sam. To dało mi dobre rozeznanie o mieszkańcach przypisanych mojej opiece duszpasterskiej. Wnioski jakie poczyniłem z tzw. „kolędy” to: utworzenie Rady Duszpasterskiej, reorganizacja duszpasterstwa młodzieżowego, animacja dorosłych oraz większa troska o starszych i chorych szczególnie w DPS-ie przy ul. Praskiej, większa współpraca z instytucjami państwowymi (Świetlica i Klub „Tęcza”, Rada Dzielnicy, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla dzieci specjalnej troski).

 Po konsultacji z księdzem proboszczem Tadeuszem Szaniawskim rozpocząłem przygotowania do utworzenia Rady Duszpasterskiej. Według statutu diecezjalnego udało się zaprosić osoby do współpracy, którzy zrozumieli misję wspomagania w tym samodzielnym duszpasterstwie. Pierwsze inauguracyjne spotkanie rozpoczął proboszcz, ks. dr Tadeusz Szaniawski, który zaakceptował strukturę i skład Rady oraz zaprosił do udziału w spotkaniach PRD w macierzystej parafii na Dębnikach. Od samego początku w plan każdego spotkania Rady była wpisana formacja, polegająca na wysłuchaniu referatu na temat współczesnych zagadnień Kościoła i dyskusji nad podjęciem nowych wyzwań. Owocem takiej współpracy było szereg inicjatyw:
- utworzenie grupy charytatywnej, którą kierował p. Stanisław Stelmach;
- Koła Przyjaciół Radia Maryja, którą z wielkim zaangażowaniem animował pan Zygmunt Pietras;
- grupy redakcyjnej „Sygnaturki z Łosiówki”, która była częścią redakcji wchodzącą w skład gazetki parafialnej pt. „Dzwon Dębnicki”.
Dzięki wielkiemu zaangażowaniu p. Renaty Rakoczy, która objęła funkcję zastępcy przewodniczącego Rady, oraz szeregu innych jak p. Janiny Wierzbickiej, p Haliny Czuba i wieli innych mogliśmy przygotować wiele wzniosłych uroczystości, jubileuszy itd.
Wydarzeniem, które zaskoczyło mieszkańców Osiedla to uroczysta „majówka fatimska”, która miała miejsce 12 maja 1996 r. w przeddzień 79-rocznicy objawień w Fatimie i w 15-lecie zamachu na Ojca świętego Jana Pawła II. W grudniu 1995 r. w Krakowie odbyła się peregrynacja figury Matki Bożej z Fatimy. Główna uroczystość odbyła się w kościele mariackim z urzekającą procesją po Rynku Głównym. Brałem w niej udział z kilkoma osobami naszego duszpasterstwa i wówczas zrodziła się taka myśl, aby na wzór tego nabożeństwa przeżyć coś podobnego u nas. Postarałem się o figurę MB, którą nam przekazała p. Lucyna Gargul, kierowniczka sklepu z artykułami religijnym na Małym Rynku. Figura ta została przywieziona z Fatimy i była umieszczona we witrynie wystawowej sklepu. Przygotowaliśmy odpowiedni feretron, a panie przyozdobiły pięknie kwiatami.
Uroczyste świętowanie rozpoczęliśmy od poświęcenia figury Matki Bożej, a następnie Msza św., której przewodniczył ksiądz proboszcz ks. Tadeusz Szaniawski. W koncelebrze byli kapłani z nszego seminarium z ks. Rektorem na czele oraz wikariusz księdza Inspektora, ks. Franciszek Krasoń, a także ks. prał. Jerzy Bryła, ówczesny dziekan naszego dekanatu. Po Mszy św. procesjonalnie przeszliśmy na pobliski stadion „Tramwaj”, aby tam uroczyście złożyć hołd Matce Bożej. Procesja z poświęconą figurą miła bardzo uroczysty charakter: przygotowane delegacje w odpowiednich strojach (z DPS-u, klerycy, młodzież i dzieci oraz dorośli) co jakiś czas zmieniały się przy feretronie, a idąc śpiewaliśmy w akompaniamencie trąbek pieśń „Z dalekiej Fatimy”. Po przyjściu na plac boiska na odpowiednio przygotowanym postumencie ustawiono feretron z figurą Matki Bożej. Najpierw trojka dzieci na wzór dzieci fatimskich (Franka, Łucji i Hiacynty) wyrecytowały wiersz ku czci Matki Najświętszej, a następnie odśpiewaliśmy litanię loretańską. Po niej płomienne Słowo wygłosił ks. Marek Dąbek, nasz rodak z Osiedla.
Po tym „Słowie” nastąpił akt oddania się w opiekę Matki Najświętszej. Dokonali tego: dzieci, młodzież, dorośli, chorzy, w tym m.in. reprezentacja z DPS-u, klerycy oraz Przewodniczący Rady Dzielnicy p. Jerzy Grela polecając Bogu i opiece Maryi naszą Ojczyznę i naszą dzielnicę Krakowa. Całość zakończyliśmy Apelem Jasnogórskim. Na koniec była niespodzianka dla wszystkich - koncert muzyczny w wykonaniu Zygmunta Romanowskiego. Wykonywał różne utwory własnej kompozycji. Niepełnosprawny, ale niezwykle utalentowany młody artysta, miedzy poszczególnymi utworami dawał stosowny komentarz, a jednocześnie opowiadał o swojej tragicznej przeszłości. Mimo to pozostawił dużo radości, optymizmu i zachwytu, a także uznania dla jego życiowej odwagi i młodzieńczego zapału. Wielu z opuszczających stadion o godz. 21.40 zastanawiało się, czy spotkanie z Matka Boską tak efektywnie rozpoczęte będą kontynuowane? Klucz do odpowiedzi na to pytanie znajdujemy w akcie zawierzenia, gdzie prosiliśmy Maryję o wzmocnienie naszych serc, by prawdy Jej Syna przelewać na konkretne czyny.
W duszpasterstwie młodzieżowym stopniowo wprowadzaliśmy pewne trudne zmiany. Po pierwsze nawiązaliśmy większą współpracę z „Wędrownym Oratorium” działającym w naszym seminarium. Młodzież włączała się niektóre nabożeństwa oraz imprezy. Po drugie przy pomocy asystenta i niektórych kleryków podjęliśmy formację religijną poczynając od zwykłej modlitwy po animacje liturgii włącznie oraz pomoc w przygotowaniu niektórych do sakramentu bierzmowania. Po trzecie rozwinęliśmy angażowanie się młodzieży w przygotowanie Jasełek i akcji wakacyjnych oraz zimowiska.
Na szczególną uwagę zasługuje „Scena teatru oratoryjnego”. Moim zadaniem było podtrzymać tradycję wystawiania „jasełek” , które na Łosiówce miały długą tradycję. Po rocznej przerwie podjąłem się ponownie przygotowania Jasełek. Najpierw było poszukiwanie aktorów i osób do fachowej pomocy. Po niewielkiej korekcie tekstu i wprowadzeniu nieco innej formy scenicznej rozpoczęliśmy próby, a następnie spektakle. Pierwszy był w styczniu 1996, a następne przez kolejne lata do 1999 r. Posłużę się artykułem, który zamieściłem w naszej „Sygnaturce z Łosiówki” pt. „Hejże mili bratkowie...”:
„Hejże mili bratkowie - opowiemy wam dzisiaj piękną i wzruszającą historię, jak Pan Jezus narodził się w Betlejem. Opowiemy ją słowem mocnym, ruchem wdzięcznym, śpiewem głośnym”. Tak księża salezjanie zapraszają do uczestnictwa w przedstawieniu jasełkowym... Takim wstępem rozpoczyna się krótki artykuł ze zdjęciem zamieszczony w „Echu Krakowa” (nr 25 z dnia 25.01.1998 r.). Zwięzłym słowem powiedziano o naszych jasełkach dużo i ciekawie. Był to kolejny głos w mediach. Jak nigdy przedtem, tak w tym roku jest bardzo głośno w mediach o Jasełkach na Łosiówce (TV Kraków, RTL-7 i inne redakcje).
To bardzo raduje organizatorów, współpracowników, a przede wszystkim małych i młodych aktorów. W tegorocznych Jasełkach brało udział 58 osób. Do tej liczby należy jeszcze dopisać kilkanaście osób: to rodzice, którzy przyprowadzali na próby, robili herbatę w czasie trwania przedstawienia, a także pomoc niektórych alumnów. Gdy redakcji z „Dziennika Polskiego” przedstawiam ową liczbę, pada pytanie: skąd ksiądz wziął tylu artystów?.. To zdziwienie mnie samego przyprawiło o zaskakujące wrażenie - są dzieci i młodzież, z którą można tyle pięknego zrobić i przeżyć. Dla mnie podjęcie się jeszcze raz reżyserii i organizacji Jasełek było wezwaniem przerastającym moje możliwości. Bowiem czas ich wystawiania, intensywnych prób i kompletowania obsady ról, zbiega się z największym „szczytem pracy duszpasterskiej”. Dzięki wielkiej życzliwości i pomocy p. Ewy Mączyńskiej, która po raz kolejny podjęła się przygotowania tańców i strojów tancerzy, a także młodzieży zaangażowanej w Jasełkach udało się osiągnąć to, co zachwycało widzów.
Mieliśmy okazję wystąpić na profesjonalnej scenie teatralnej w Domu Kultury w Olkuszu. Zostaliśmy tam zaproszeni przez Akację Katolicką. W dniu 24 stycznia br. pojechaliśmy tam autokarem i dwoma innymi samochodami z całym zespołem aktorów i najpotrzebniejszych rekwizytów. Na bardzo dużej scenie, odpowiednio nagłośnionej, przy pełnej widowni liczącej ponad 400 osób, nasi aktorzy wypadli jak urodzeni artyści. Gromkie brawa, duże gratulacje poczynając od najmłodszych po reżysera kończąc, były dla wszystkich największą radością i satysfakcją. Prawdopodobnie w historii naszych Jasełek był to pierwszy występ poza „Sceną Salezjańską”. ….
Dodam, że w wersji skróconej, jeszcze dwukrotnie występowaliśmy z Jasełkami w krakowskim klubie „Sokół”, grając dla młodzieży skupionej w tej formacji z różnych okolic Krakowa. Zawsze po zakończeniu tzw. sezonu Jasełkowego, była wspólna zabawa, a z uzbieranych funduszy dofinansowaliśmy zimowisko i pojechaliśmy na wspólną, jednodniową wycieczkę. I tak w 1996 r. był wyjazd do Witowa i do Doliny Chochołowskiej, w 1997 r. do Pszczyny (zamku), kolejką na Szyndzielnię wraz z zejściem do Szczyrku, w 1998 r do zamku w Nidzicy, tamy na Dunajcu i ruin zamku w Czorsztynie, a 1999 r. do Dąbrowy Górniczej (Sztolni Czarnego Pstrąga).
Jasełka wnosiły w naszą rzeczywistość wielkie przeżycie, ale też dużą satysfakcję. Przygotowane zespoły pięknie tańczyły góralskiego, krakowiaka, mazura i poloneza ze śpiewem „Kochajmy się bracia mili..., byśmy w Polsce, Polakami byli…” W scenariuszu Jasełek, w scenie adoracji Dzieciątka Jezus w żłóbku, zamieściłem przesłanie dla współczesnych, które przynosiły postacie świętych krakowskich - św. Stanisław, św. Jadwiga Królowa, św. Brat Albert. Podsumowaniem przesłania były piękne tańce, szczególnie „krakowiak” z Lajkonikiem oraz pochód świętych. Stąd media lokalne, pisząc o naszych jasełkach, określiły je mianem „Jasełka krakowskie”.
ks. Leszek Leś
Cdn.


ŻYCIORYS:

Ks. Leszek Leś po ukończeniu studiów w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie otrzymał święcenia kapłańskie w czerwcu 1985 r. w kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach w Krakowie, a następnie pracował w parafiach salezjańskich :

1985-1986 - KIELCE, Parafia św. Krzyża

1986-1991 - KRAKÓW, Parafia św. Stanisława Kostki

1991-1992 - OŚWIĘCIM, Zakład Salezjański im. księdza Bosko

1992–1994 - OŚWIĘCIM – ZASOLE , Parafia Miłosierdzia Bożego

1994-1999 - KRAKÓW-Łosiówka, Kościół N. M. P. Wspomożenia Wiernych

1999-2005 - PRZEMYŚL, Parafia św. Józefa

2005-2006 - RZESZÓW, Parafia Opatrzności Bożej

2006-2015 - PRZYŁĘKÓW k. ŻYWCA - Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych
2015 - OŚWIĘCIM, Zakład Salezjański im. księdza Bosko