10. KS. WOJCIECH MUSIAŁ (2002-2004)

W lipcu 2002 r. objął on obowiązki rektora kościoła na Łosiówce po ks. Robercie Wróblewskim, który został mianowany proboszczem parafii na Dębnikach. Funkcję tę pełnił do lipca 2004 r. i po tym czasie został skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii salezjańskiej w Kobyli koło Raciborza. Obok pracy duszpasterskiej w kościele na Łosiówce był równocześnie katechetą w Szkole Podstawowej i Gimnazjum na Dębnikach.

Po przybyciu na Łosiówkę zastał bardzo przyjazną atmosferę i doznał wielu oznak sympatii, a także pomocy zarówno od parafian, jak i od swojego poprzednika ks. Roberta Wróblewskiego.

W sierpniu 2002 r. w Krakowie trwały gorączkowe przygotowania do VIII Pielgrzymki w Polsce Ojca Świętego Jana Pawła II. Było to również widoczne w parafii dębnickiej albowiem salezjanie chcieli godnie powitać swojego dawnego Parafianina. 18 sierpnia Ojciec Święty odwiedził kościół św. Stanisława Kostki na Dębnikach. Razem ze swymi parafianami z Łosiówki ks. Wojciech oczekiwał i witał papieża przy ul. Praskiej u wylotu ulicy Nowaczyńskiego, na trasie przejazdu kolumny papieskiej z Kampusu Uniwersytetu Papieskiego w Pychowicach do Dębnik. Wielki transparent „ŁOSIÓWKA WITA OJCA ŚWIĘTEGO” delegacja Łosiówki przywiązała do barierek ochronnych, aby mieć wolne ręce do entuzjastycznego wymachiwania.

Po zakończonej wizycie Ojca Świętego w Polsce, po dniach radości trzeba było wrócić do rzeczywistości i zaczęła się normalna praca na parafii. A problemów nie brakowało, bo dach na kościele był przeciekający. Dodatkowo schody wymagały remontu ponieważ nie tylko, że były w złym stanie, ale dodatkowo w okresie zimowym po deszczu stawały się niebezpiecznie śliskie. Dach został naprawiony i pomalowany, schody naprawione i obłożone poprawionymi płytami kamiennymi. Dużą pomocą przy remontach była obecność i doradztwo Mariana Świdra i Stanisława Stelmacha, panów z Rady Duszpasterskiej.

Wcześniej wspomniano o bardzo dobrej atmosferze wspólnotowej w duszpasterstwie na Łosiówce. Kontakty ks. Wojciecha z parafianami układały się bardzo dobrze, szczególnie z osobami współpracującymi w Radzie Duszpasterskiej. Duży udział w pracach wykazywali redaktorzy parafialnej gazetki „Sygnaturka z Łosiówki” - Tomasz Parka, śp. Zygmunt Pietras, Anna Żychowska. Ks. Wojciecha wspierali też swą pracą członkowie Sekcji Charytatywnej Rady Duszpasterskiej - Stanisław Stelmach, Janina Wierzbicka, Halina Czubowa, Renata Rakoczy, Marian Świder. Z kolei Krystyna Czekaj i śp. Janina Wierzbicka zasługują na specjalne wyróżnienie za piękne cotygodniowe przystrajanie ołtarza kościoła kwiatami. Należy też wspomnieć jeszcze o Romanie Golbie, Krystynie Dąbkowej, Stefanii Rychlickiej, Halinie Żmijewskiej i śp. Władysławie Pieczonko, które były zawsze obecne i pomocne w ciągu całego roku. Wiele jeszcze innych nazwisk parafian należałoby w tym miejscu wymienić, a którym ks. Wojciech odchodząc z Krakowa dziękował za ich zaangażowanie na rzecz kościoła na Łosiówce.

Kościół na Łosiówce jest związany z Wyższym Seminarium Duchownym Księży Salezjanów. Księża - wykładowcy uczestniczą w życiu wspólnoty parafialnej szczególnie poprzez odprawianie niedzielnych Mszy Św. Podczas posługi ks. Musiała na Łosiówce wyjątkowe zaangażowanie wykazał ówczesny wykładowca ks. Robert Bieleń, który spontanicznie podjął się dodatkowego dla siebie obowiązku - pracy z dziećmi w Oratorium. Była to bezcenna pomoc ponieważ wcześniej w Oratorium pomagali klerycy z Seminarium, a od kilku lat opieka nad dziećmi i młodzieżą w Oratorium należała już tylko wyłącznie do obowiązku rektora kościoła, co stanowiło duże czasowe obciążenie. Ks. Robert sprawił, że Oratorium pod nazwa „Akademia Radości” tętniło życiem na co dzień, a podczas ferii szkolnych dzieci miały zapewnioną opiekę i ciekawe zajęcia. Ponieważ z braku odpowiedniej ilości małych artystów pojawiły się trudności, aby wystawić wzorem lat ubiegłych tzw. Jasełka salezjańskie (ze śpiewami i tańcami), ks. Robert organizował „mini Jasełka”. Nie były one wystawiane na scenie teatralnej, ale były to krótkie spektakle w kościele.

Ten krótki, bo zaledwie 2-letni okres posługiwania kapłańskiego ks. Wojciecha Musiała na Łosiówce, mamy nadzieję, że wspomina on radośnie i z sympatią.

(re)