ŚP. ZOFIA ŻELAZO

 NASZA MAMA jest z pewnością jedną z najstarszych osób z duszpasterstwa na Łosiówce. Całe swoje życie związana była z Krakowem i naszą piękną dzielnicą Dębniki. 91 lat przeżyła w duchu religijnym w otoczeniu swojej rodziny- trzech córek, czworga wnucząt i dwojga prawnucząt. Dnia 4.12 2011, w niedzielę, we mszy św. prosimy o modlitwę i błogosławieństwo Boże dla Zofii Żelazo. A oto krótki jej życiorys.

Urodziła się 20 kwietnia w Krakowie. Jako dziecko mieszkała z rodzicami w „Drożdżowni” (gdzie obecnie powstało nowe osiedle) i był to najszczęśliwszy okres w jej życiu, który okrutnie przerwała II wojna światowa. Ukochany tata, Andrzej Pyrek, został rozstrzelany, wraz z innymi mieszkańcami osiedla przez Niemców, a miejsce jego śmierci upamiętnia Pomnik - tablica postawiona na skrzyżowaniu ul. Praskiej i Tynieckiej przy rozjeździe do Pychowic.
W czasie okupacji w domu mamy znajduje schronienie powstaniec warszawski skierowany przez „Podziemie” i Związek Głuchych w Warszawie. Zofia zakochuje się w nim. Związek małżeński ze Zdzisławem Żelazo zawarła w kościele św. Stanisława Kostki w Dębnikach w mroźny, grudniowy, acz piękny świąteczny dzień w 1945 roku.
Babcia nasza Anna Pyrek wraz z zamężną córką przeprowadzają się do nowopowstałych bloków mieszczących się na ul. Praskiej (dawnej Czarodziejskiej). Stopniowo przychodzą na świat dzieci - Bogumiła, Danuta, Małgorzata. Były powstaniec wyjeżdża do Warszawy, a mama z babcią wychowują troje dzieci. W 1956 roku Babcia umiera. Mama zostaje sama z dziećmi i mimo swojego inwalidztwa i niepełnosprawności stara się jak najlepiej wywiązać ze swoich obowiązków rodzicielskich. Pomagają sąsiedzi, a życie dalej pisze swój scenariusz. Zdzisław powraca na łono rodziny, ale Bóg powołuje go do siebie 8 grudnia 1971 roku. Mama ponownie zostaje sama.
Zdobyte przed wojną wykształcenie pozwoliło mamie na podjęcie pracy w Krakowskich Zakładach Odzieżowych w Krakowie (Rynek 12), w Szkole Realnej Odzieżowej z Internatem, która wówczas mieściła się na Placu Wolnica (dzisiaj Muzeum Etnograficzne). Przepracowała tam zawodowo 40 lat.
W tym samym czasie córki dorastają, zdobywają wykształcenie, zakładają rodziny, rodzą dzieci. Mieszkają w różnych częściach miasta Krakowa, lecz zawsze pozostają w bliskim kontakcie z parafią św. Stanisława Kostki. Dzisiaj mama jest na zasłużonej emeryturze. Obecnie mieszka z najmłodszą córką Małgosią i zięciem Adamem, którzy opiekują się nią zapewniając bezpieczną starość. Mimo swojego wieku nie pozostaje bezczynna. Jej ulubionym zajęciem jest szydełkowanie. Cała rodzina obdarowana jest ręcznymi robótkami wymagającymi wiele cierpliwości i precyzji.

Danuta Giermek